środa, 3 kwietnia 2013

AC Milan - Palermo - udało się dostać na słynne San Siro

SAN SIRO

Krótki urlop w Mediolanie bardzo udany. Akumulatory naładowane do dalszej pracy. Dla mnie - rzecz jasna - najważniejszym elementem tej wyprawy było wejście na Stadion Giuseppe Meazza - San Siro. Mało tego - chciałem obejrzeć mecz z udziałem AC Milan. Udało się - obejrzałem zmagania między Milanem a Palermo. 

Pod stadion nadciągały tłumy Mediolańczyków i sympatyków słynnego AC Milan. W strugach deszczu docierały tysiące osób. Godzinę przed meczem pojawiały się pierwsze autobusy, samochody oraz motocykle. Tysiące osób dojeżdżało metrem. Pociągi wypchane do granic możliwości. Na szyjach zawieszone szaliki w barwach klubowych. Pod kurtkami bluzy lub koszulki AC Milan.  Mecz tutaj jest "świętością". Dla każdego kibica piłki nożnej, to najważniejszy dzień tygodnia. 

Pod stadionem drobni sklepikarze, oferujący gadżety klubowe, przekąski lub coś ciepłego do napicia. Nie zabrakło również mobilnych "szamanów" z Afryki, którzy oferowali wsparcie w postaci "bransoletek szczęścia", mówiąc iż owe barwy pomagają w dopingu.

"Walka" o bilety trwała do ostatnich minut. Nikogo nie odstraszał rzęsisty deszcz, który studził nieco emocje. Setki osób stało w kolejkach, by zdążyć zakupić bilet. Wśród tych osób byliśmy również my. Na pięć minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego udało się kupić bilety. 

W pośpiechu udaliśmy się do bramek wejściowych - krótka kontrola, sprawdzenie plecaka, zeskanowanie biletów i udało się poczuć atmosferę stadionu. 



San Siro zachwyca - robi wrażenie pod chyba każdym względem. Pracownicy stadiony przekazali nam, że można usiąść w dowolnym miejscu. Doping był niesamowity - zwłaszcza na trybunie Curva Sud - to miejsce, na którym zasiadają najwierniejsi kibice Milanu. Dysponują oni wspaniałymi flagami z symboliką AC Milan.



Od samego początku słychać było niesamowity doping Mediolańczyków. Błyskały aparaty - robiono setki zdjęć. Każda akcja na bieżąco była komentowana. Skuteczne akcje w obronie, pomocy i ataku nagradzane były gromkimi brawami oraz emocjonalnymi okrzykami. Czuć było, że na stadionie San Siro panuje święto. Najczęściej wspominanym zawodnikiem był Mario Balotelli


Tym bardziej, że w tym meczu strzelił dwie bramki, zadziwiał techniką i zwodami. Potrafi bardzo wiele - wyszkolenie na najwyższym poziomie - klasa światowa. 

Palermo w tym meczu stworzyło kilka sytuacji, ale należy dodać, że Milan kontrolował mecz przez całe 90 minut. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Milanu. Niektóre jednak zagrania Milanu wywoływały gwizdy, lecz dotyczyły one pojedynczych zagrań kilku piłkarzy.

Kilka ciekawostek:
- wbiegnięcie w górne strefy trybun wywołuje spore zmęczenie. Wysokość całej konstrukcji stadionu wynosi około 60 metrów. 
- stadion mieści ponad 85 tysięcy widzów, i tym samym należy do grona największych stadionów w Europie i jest największym stadionem we Włoszech.

Organizacja: tutaj należy dużo dobrego powiedzieć o całej organizacji meczu. Przed meczem łatwy dojazd i dojście na stadion. Największym problemem, to kupno biletu na miejscu - pod stadionem. Wejście na stadion odbywa się kilkunastoma bramkami - przebiega szybko i sprawnie. Po meczu wyjście ze stadionu nie sprawia problemu. Schodzić można schodami lub zejściami zlokalizowanymi wokół filarów wznoszących konstrukcję. Tysiące osób kroczyło w kierunku metro wzdłuż hipodromu, który zlokalizowany jest niedaleko stadionu. Nie było żadnych incydentów ani problemów z dojściem do metra.

Zachęceni atmosferą na stadionie, zafascynowani drużyną AC Milan, postanowiliśmy znaleźć firmowy sklep AC Milan. Udało się nam dotrzeć w godzinach zupełnie wieczornych.

Prawdopodobnie uruchomimy sprzedaż bluz sportowych oraz koszulek AC Milan w naszym sklepie internetowym.

Piłka nożna w Mediolanie i zapewne we Włoszech jest najważniejszym sportem. Pogoda nie odstrasza sympatyków klubu. Dzieci z chęcią docierają na mecz z osobami starszymi. Dla nich to początek wielkiego kibicowania. Z pokolenia na pokolenie przekazuje się wartości związane z piłką nożną. Dlatego takie kraje jak Włochy - zawsze będą uważane za jednego z faworytów podczas dużych imprez piłkarskich.







Zobacz aktualną zawartość bloga!

4 komentarze:

  1. Fajna sprawa być na takim meczu. Mam pytanie. Czy były jakieś obostrzenia dotyczące robienia zdjęć np. zakaz fotografowania meczu i zawodników?

    Mógłby pan wyłączyć captcha. Za piątym razem trafiłem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było żadnych problemów z wniesieniem aparatu. Jedynie odbyła się standardowa kontrola przed bramką wejściową (sprawdzanie plecaków).

      Niestety, ale z uwagi na spamowanie przez automaty, byliśmy zmuszeni włączyć ponownie weryfikację obrazkową. Kilkanaście dni temu serwis został zaspamowany.

      Usuń
  2. Jak ja Ci zazdroszczę ! Od dziecka marzyłam, żeby pojechać na San Siro i zobaczyć na żywo rossoneri ;)
    Choć najpilniej śledziłam ich poczynania za czasów Szewczenki, to nadal mam niebywały sentyment do tego klubu :)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, warto być na takim meczu. Mimo kiepskiej aury, popisy największych gwiazd Milanu robiły wrażenie.

      Usuń